Forum Fantastyka Star Trek Ehh ci Wolkanie... Re: Ehh ci Wolkanie...

Gosiek
Participant
#15501

Tak podstepnych, dwulicowych istot (a podobno tacy logiczni)

Logika nie wyklucza podstępu - nawet w przypadku Wolkan.

nikt nie oglądał tutaj TOSa, a tam Volkanie są tacy sami jak w TNG (...) niemożliwe jest, żeby Volkanie tak się zmienili

Ponieważ wcale się nie zmienili tylko scenarzyści wraz z duetem B&B wypuścili kolejnego buraka.

Zgodnie z dostępną w sieci historią Wolkana logika i kontrola emocji, które stanowią trzon wolkańskiej filozofii zostały przez tę rasę przyjęte na długo przed kontaktem z ziemianami.

Surak, będący twórcą podwalin nowoczesnej myśli wolkańskiej i filozofii I.D.I.C. żył (wg. terrańskiego kalendarza) około roku 20 p.n.e. Jego nauki zdobywały sobie zwolenników stopniowo, ale ich ostateczne zwycięstwo i uznanie za obowiązującą na Wolkanie filozofię nie trwało z pewnością 2000 lat.

Czy ty byś od początku ufał jakiemuś dzikusowi (...) Wolkanie poprostu próbują utrzymywać porządek w okolicy

Wolkanie są zamknięci w sobie i etnocentryczni - w porównaniu z ludzkością ery pierwszych lotów kosmicznych musieli odczuwać wyższość, podobnie byłoby z każdą inną rasą, która znalazłaby się na ich miejscu.

Co do utrzymywania porządku to Wolkanie objęli Ziemię swoim protektoratem na długo przed lotem Corchane'a w celu obrony planety przed wpływami romulańskimi. Ponieważ jednak uważali ziemian za zbyt mało rozwiniętych technicznie i nieprzygotowanych do kontaktu z inną cywilizacją czekali z pierwszym kontaktem na zjednoczenie się ludzkości lub odkrycie napędu warp. Gdy to nastąpiło doprowadzili do spotkania.

Wolkanie już raz się podzielili (...) po tym podziale powstała bardzo brutalna rasa

To prawda. Do podziału doszło za czasów Suraka. W wyniku najazdu oriońskich piratów na Wolkan i wywołanej w ten sposób wojny, jeden z uczniów Suraka - S'Task (który ucierpiał podczas walk) odrzucił drogę pacyfizmu i wraz ze swoimi zwolennikami opuścił rodzinną planetę. Taki był początek Imperium Romulańskiego.

Może oni muszą co jakiś czas odłączyć od siebie część swoich aby "upuścić swojej złej krwi?

Nie sądzę, żeby tak było. Odejście zwolenników S'Taska to jeden z nielicznych wypadków podziału w historii Wolkana. Na Ziemi takie różnice zdań też często powodowały powstawanie nowych grup nacisku czy nawet państw. Choć podobno wojna "oczyszcza krew" nie ma to jednak zastosowania w przypadku współczesnych Wolkan, którzy kierują się logiką a nie emocjami i szczycą się tym, że od ponad 1500 lat na ich planecie nie było żadnych konfliktów zbrojnych.

To by było na tyle. Zainteresowanych Wolkanami zapraszam na stronę Ambasady Wolkana i Vulcan Language Institute. Tam można znaleźć więcej szczegółów.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram