Forum Fantastyka Star Trek Co by było gdyby? Re: Co by było gdyby?

Vidmo
Participant
#15422

(...) Poza nia sa jeszcze klingoni, romulanie, kardasianie. breen. I ta garstka ras ktora spotkal voy. razem z 200-300 ras. (...)

Wymieniając federacje miałem na myśli tylko przykład. Ja wiem oczywiście, że inne rasy takie jak Klingoni i Romulanie ... też mają własne zdanie na temat Kolektywu ale jest ono podobne do zdania "fedków" i nie ma co tego ukrywać, a co do reszty ras KA to są one mniej istotne ponieważ, żadna z nich nie stanowi dużego zagrożenia dla kolektywu.

No nie wiem. Voth to takie tyranozaury. poki nie wrzeszczysz i nie podskakujesz to cie olewaja. widocznie borg jeszcze nie nadepnal im na odcisk. Gdyby jednak kiedys tam mialo dojsc do walki Borg kontra Vot to stawiam na Voth. Jedyna szansa kolektywu to zalac Voth liczebnie.  Hirogeni to hirogeni. w sumie diabli wiedza ale ja bym stawial na nich. instynkt lowcy :D. No a tworcy V'gera ... watpie czy oni wogle zauwazyli by borga. pewnie by im sie cos malego pod nogami paletalo 😀

Voth można by "zalać" liczebnie ale po co? Wystarczy, że Borg uzna ich za niewartych, lub niemożliwych do asymilacji i zamiast wysyłać mnóstwo okrętów na straty wystarczy, że wyśle w ich przestrzeń pare torped o sile rażenia kilkunastu gigaton (Borg takie posiada) i z parunastu układów planetarnych zostanie pył gwiezdny. To samo się tyczy Hirogenów, pozatym mimo, że są oni bardzo wojowniczą rasą (podobnie zresztą jak Klingoni) sposób w jaki mieliby walczyć z Borg budzi wiele kontrowersji bo przecież nie będą chyba zdobywać okrętów abordażem, a przecież ich technologia nie jest aż tak wygórowana (chyba nie mieli nawet hologramów)

Podejrzewam ze twoje obliczenia sa raczej skromne i kolektyw dysponuje znacznie wiekszymi srodkami. Ale tak czy tak jest ... no ... tepy z natury. (...)

To dobrze podejrzewasz 😀 . Nie chciałem po prostu przesadzić 😉 . A co do "tepoty" Kolektywu to jest to po to aby zniwelować gigantyczną siłą kolektywu.

O co mi dokładnie chodzi już tłumacze: Scenarzyści wymyślając Borg stworzyli "rasę", która w niedługim czasie mogłaby podbić całą galaktykę i zabrać się za następne, a to wiadomo, że oznaczałoby koniec Star Treka, ponieważ Federacja i inne rasy przestałyby istnieć w osobnej od kolektywu świadomości. W tym przypadku aby zapobiec szybkiemu rozprzestrzenianiu się Borg wspomniani scenarzyści celowo go ogłupiają i osłabiają Kolektyw ukazując go jako nieudolną "rasę" nie mogącą istnieć bez innych. Tak naprawdę Kolektyw ma ogromny potencjał zarówno militarny jak i techniczny i gdyby wykorzystać go całego to inne rasy niedługo cieszyły by się własną świadomością. Fakt, że zostaje ogłupiona również Federacja itp. ale są one osłabiane w mniejszym od kolektywu stopniu.

Na podobnej zasadzie działa Continum Q. Gdyby Q byli, źli to "pstryk" i już ich wrogów nie ma, gdyby przeciwnik stanął im na drodze to też "pstryk" i już go nie ma itd. I dlatego aby ich przynajmniej w jakimś stopniu osłabić ukazują ich jako nieco głupkowatych (przepraszam Q za to wyrażenie ale inne nie pasuje 😉 ) i chętnych to zabawy lub takich, których nic nie może zaskoczyć więc nudzących się ... bla bla bla 🙂

A co do tego dziwacznego gatunku to zadaje sie ze ten ostatni (co sie potem sam dal zasymilowac kretyn jeden) twierdzil ze jego rasa opierala sie borgowie przez dluzszy czas i dopiero jak ich 8472 oslabil a kaska pomogla to ich borg zasymilowal.

Może dlatego, ponieważ Borg tak naprawdę nie skupiał na nich swojej uwagi np: Federacja też może uważać, że opiera się skutecznie Kolektywowi ale nie jest to trudne gdy on wysyła po jednym sześcianie, a tak naprawdę gdyby na serio Borg chciał zasymilować federację to zrobił by to bez problemu. Jeżeli chodzi o tą rasę to straty spowodowane walką z rasą 8472 spowodowały, że Borg postanowił przywrócić straty w dronach ...

(...) wiec czemu nie teleportowac zbiorniczka z antymateria :). 

Można i tak 😉 ale myślałeś kiedyś dlaczego rzadko teleportuje się substancje "wysoko energetyczne". Odchodząc lekko od tematu można powiedzieć, że aby przetransportować taką substancję trzeba również odtworzyć jej potencjał energetyczny w takiej samej formie, a to pochłania ogromne ilości energii. Gdyby ktoś chciał przetransportować np: cząsteczkę Omega musiałby odtworzyć jej potencjał energetyczny, a przez to, że jest on większy niż możliwości rdzenia statku jest to niemożliwe (no chyba, że wkradł się jakiś burak 😉 ) więc takie "zabiegi" nie są za bardzo stosowane .

Inną odpowiedzią może być moja wcześniejsza 🙂 "Gdyby Kolektyw stracił dziesiątki okrętów ze strony Federacji to dopiero by się zaczeło ..."

Zgoda. Ale to dotyczy tylko "starych" ras (romulanie, fedki itd). Jakos nie przypuszczam zeby inni mieli takie skrupuly. Szczegolnie w walce na smierc i zycie. 

Tak czy inaczej bardziej cywilizowane rasy starają się tego unikać ponieważ stanowi to takie same zagrożenie dla Kolektywu jak dla nich samych.

Dlaczego. skoro promien trakcyjny okretu klasy galaxy moze poruszyc ksiezyc to pewnie nie bedzie mial problemy z zatrzymaniem asteroidy.

No niech ci będzie 😉 ale to dopiero by było gdyby okręty ganiały za asteroidami. Nie sądzisz? 😉

tia. Ale on mowil do pikusia. i o federacji a nie calej wszystkich dookola. gdyby tak bylo to mozna by przypuszczac ze ... q tez mozna zasymilowac  😈 Poza tym wiarygodnosc Q ... bez komentarza

Potwierdze, że kierował to do J.L.Picarda tylko, że nie zgodze się aby ta wypowiedź dotyczyła tylko i wyłącznie federacji ... przecież wszystkie rasy tak samo jak federacja opierają się o wydobycie surowców ... dodatkowo można powidzieć, że co co dana rasa wybuduje Borg potrafi zasymilować bądź zniszczyć bez problemu (np w A1 budujesz Sovka, przylatuje sześcian, asymiluje ci go wysyła do bazy, uzupełnia załogę i mimo wydanych przez ciebie surowców okręt staje przeciw tobie.

A co do Q to nie jestem ekspertem ale wydaje mi się, że oni niczego nie wydobywają bo po co? A co do wiarygodności Q to zachował się on wyjątkowo poważnie, bo chodzi tu o ważne sprawy więc wydaje mi się, że był wtedy wiarygodny.

Jak pomysl z data i rozlaczeniem pikusia-locutusa od kolektywu nie dawal rezultatow to riker kazal pryszczatemu sternikowi wziasc kurs na szescian i przygotowac okret do wejscia w WARP. wiec jednak mozna.

Jeżeli Borg by się nie spodziewał to na pewno ale gdy takie ataki stałyby się normalką to sytuacja byłaby zdeczko inna, poza tym zderzenie się z "kostką" uszkodziłoby ją znacznie bardziej od strzelania do niej i stąd ten pomysł

I owszem

To ciesze się, że mam przynajmiej z kim podyskutować 😉 ... tylko szkoda, że upierasz się przy głupocie i bezradności Federacji gdy Borg'owi oberwało się znacznie bardziej od scenarzystów (chodzi mi tu o celowe ograniczenia - czytaj wyżej)

lekkie automatyczne okrety. brry. cos takiego to pewnie maqius by zniszczyli. 

No dobra to z innej beczki 😛 : Bitwa przy ziemi w ST FC - Sześcian spokojnie potrafił zdjąć jednym strzałem okręty klas Akira itp tylko, że dłużej wybuchały od tych przy Marsie i więciej szczątków po nich zostawało.

Moze i jest w stanie dzialac ale z ta pelna skutecznoscia to przesadziles. Przeciez wystarczy trzymac sie zniszczonej sciany kubusa i po zawodach. W srodku raczej ciezkiej broni nie maja a nawet Q by mi nie wciasnal ze sa ja w stanie w pare chwil zregenerowac.

Wcale nie przesadziłem i nie ja to wymyśliłem, ale tak w rzeczywistości jest. Pisząc, że jest w pełni skuteczny miałem na myśli to, że wszystkie sytemy działają tak samo sprawnie jak w całym sześcianie (łącznie z bronią!) tylko, że mniej wydajnie (mniejsza siła broni itp), a co do martwych stref w kadłubie to sześcian potrafi się równie żwawo obracać co bączek 😀

Wystarczy obejrzec Voya, pierwszy odcinek Scorpiona. Jak 8472 niszcza planete to sie trzy kubuski z ulatniaja z jej okolicy. Dwa pierwsze zniszczone sa odlamkami trzeci nie. 

Nie trzeba być wcale bystrym, żeby wiedzieć, że siła wybuchu planety! jest tak duża, że jest w stanie zniszczyć wszystkie okręty znajdujące się za blisko nawet kostki ...

Co z tego wynika - mala odpornosc borga na ataki bronia nieenergetyczna.

Słuchaj. Fala uderzeniowiowa bez trudu niszczy wszystko co stanie na drodze więc to, że sześciany nie wytrzymał uderzenia nie jest jakimś specjalnym wymysłem szczególnie, że jest to potężna fala enegrii. To ona spowodowała eksplozję, a nie jak myślisz pewnie, że "okruchy" planety, które w porównaniu do energii fali mają "nikły" potencjał energetyczny

(...)

A trzeci szescian oberwal. Wiec albo wyzej wymienione czary albo szesciany sa tak malo odporne na tego rodzaju "ataki" ze minimalna energia kinetyczna ataku wystarczy aby je zniszczyc (tak mala ze ulamek procenta mniej i juz pola sa w stanie zaabsorbowac owa energie). 

Zacznę od tego, że ocalały sześcian był niezłym burakiem stworzonym przez scenarzystów i zgodzę się po części co do podawanych przez ciebie teorii fizycznych, a teraz dalej ... fala uderzeniowa ma (powtarzam się ale co tam 😛 ) ogromny potencjał energetyczny (wszystko co znajduje się w ruchu posiada energię). Do tego odłamki o za niskim potencjale energetycznym (w powównaniu do możliwości pochłaniania energii przez kadłub) albo odbijają się od kadłuba (przy małych szybkościach) albo rozkruszają się o niego (w przypadku gdy energia wyzwolona przez uderzenie jest mniejsza niż możliwości inercyjne kadłuba energia zostaje po prostu pochłonięta nie wyrządzając zbytnich szkód (jak w pancerzach kevlarowych, energia pocisku zostaje rozłorzona na cały pancerz i jeżeli nie jest wystarczająco duża to po prostu pocisk się odbija lub wyhamowuje na nim nie robiąc dziury

Gdyby tak bylo to raz ze borg nie chcialby zasymilowac federacji bo i po co - tacy ciut lepsi kazoni a dwa nie byloby bitwy o wolf bo i po co. okrety tam zgromadzone podobno nie stanowily zagrozenia dla szescianu. wiec po co je atakowac? Olac i leciec dalej.

Pare razy pisałem już dlaczego Borg nie asymiluje Federacji i innych ras kwadrantu. Nie zmuszaj mnie do powtarzania się bo ten post jest i tak wystarczająco długi. Po prostu poszukaj w tym co wcześniej napisałem 😛

Ogladalem. nie twirdze ze go lepiej rozumiem, bo jak czlowiek moze zrozumiec mrowki. Nie da rady i koniec.

Skoro pomysł został "zrodzony" przez człowieka to musi on go rozumieć

(...) twierdze tylko ze to scenarzysci na sile zrobili z borga niepokonana rase (...)

Borg jest potężny aczkolwiek nikt nie powiedział, że jest niezniszczalny. Po prostu trzeba znaleźć na niego sposób 😉 . Scenarzyści nie przesadzili z jego siłą ponieważ staje się on potężniejszy wraz z rozwojem tak jak wszyscy tylko, że realizuje swoje cele w inny sposób.

Tak jak już mówiłem scenarzyści celowo próbują go ograniczać ponieważ gdyby użył calego swojego potencjału ... tylko, że Federacja (i nie tylko) w walce z nim faktycznie jest bezmyślna ...

(...)Jego fani twierdza (jak ty) ze jest niepokonany

Jestem po prostu zafasycnowany możliwościami, wiedzą ... Kolektywu ... i nie dopisuj mi słów, których nie powiedziałem ("fani twierdza (jak ty) ze jest niepokonany")

... rycerz, giermek i takie tam ...

Żeby się nie rozpisywać (bo już strasznie zmęczony jestem) powiem tylko, że porównanie jest złe 😛

Zeby pokonac Borga to trzeba by rasy ktora nie ma spaczonego poczucia moralnosci i nie boi sie uzywac broni masowego razenia (...)

Tylko czy ta rasa byłaby gotowa przygotować się na piekło zgotowane przez kolektyw. Borg również posiada bardzo potężną broń ...

Ps:A co do bezmyślności Kolektuwu przytocze mały cytacik z ST FC:

Królowa Borg do daty po zniszczeniu tarczy deflektora:

Mała zmiana planów Data

To jest dowodem tego, że Borg nie jest bezmyślny i potrafi się dostosować do sytuacji.

Pps: Bardzo trafna wypowiedź Ixion i wiedz, że się z nią zgadzam od początku do końca 😀

Ppps: Drupi da się jeszcze większe niestrawności pisać 🙂

Pozdrawiam

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram