Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Bitwa w układzie McArthura Re: Bitwa w układzie McArthura

Kronos
Participant
#13691

Bitwa w układzie McArthura dobiega końca. Większość okrętów została albo zniszczona albo poważnie uszkodzona. Na polu walki pozostały tylko trzy okręty i garstka klingońskich myśliwców które zaciekle kontynuują walkę. Z klingońskiej grupy uderzeniowej bitewną zawieruchę przetrwały w jako takim stanie dwa okręty, IKC Krel oraz IKC batleH. Oba okręty wspólnie z trzema myśliwcami pochodzącymi z eskadry krążownika IKC Vornak czekają w napięciu na atak ostatniego Warbirda, który z włączonym maskowaniem czai się gdzieś w pobliżu. Klingońskie okręty zaczynają wykonywać wspólny manewr tzw. „Taniec śmierci”, który polega na ciągłej, gwałtownej zmianie pozycji wykonywanej z maksymalną prędkością. Okręty zachowują się jak stado drapieżnych ptaków. IKC batleH razem z myśliwcami tańczą wokół IKC Krel, który ze względu na znacznie mniejszą zwrotność pozostaje zawsze w centrum formacji. Ciągła, nieprzewidywalna zmiana kierunku lotu powoduje iż zamaskowany Warbird HokTar ma kłopoty z ustawieniem się w dogodnej pozycji do ataku. Dowódca romulańskiej jednostki niecierpliwi się coraz bardziej, wielki Warbird klasy Norexan nie nadąża za klingońskimi lekkimi krążownikami. Po kilku podejściach Warbird znajduje się wreszcie w pozycji do strzału. Zniecierpliwiony kapitan wydaje rozkaz do ataku, Warbird zdejmuje maskowanie tuż nad górną częścią kadłuba IKC batleH. Z dziobu romulańskiej jednostki wystrzeliwuje nagle wiązka trakcyjna, a ze skrzydeł ciężkie dezruptory zaczynają wypluwać zielone pociski. Jednak atak nie do końca poszedł po myśli dowódcy romulańskiej jednostki. Klingoni spodziewali się ataku, natychmiast wykonali awaryjny zwrot i zanim Warbird pochwycił swoją ofiarę ta zdążyła ustawić się do niego dziobem i odpowiedziała ogniem. Obie jednostki praktycznie jednocześnie otworzyły ogień, dezruptory zaczęły uderzać pierw w osłony a chwilę później w kadłuby obu okrętów. IKC Krel oraz trzy myśliwce także natychmiast zaatakowały pojawiającego się nagle wroga. Okręty zwarły się w śmiertelnym uścisku………………

Jednak w wirze walki załogi okrętów nie zauważyły gwałtownych zmian jakie zaszły w centrum anomalii. Czarna dziura stawała się z sekundy na sekundę coraz bardziej niestabilna, jej centrum zaczęło wirować z niesamowitą prędkością przyspieszając ekspansję anomalii. Nagle nastąpiła gwałtowna eksplozja czarnej materii, anomalia w ułamku sekundy rozrosła się do gigantycznych rozmiarów. Walczące okręty, otaczające je wraki statków i kapsuły ratunkowe wraz z uciekającymi promami znalazły się nagle w polu oddziaływania anomalii. Kontinuum czasoprzestrzeni zostało zachwiane, czas zaczął wariować. Strzały z dezruptorów i torpedy zaczęły lecieć coraz wolniej, eksplozje które normalnie trwały ułamki sekund nienaturalnie długo rozchodziły się w przestrzeni. Nagle wszystko zamarło, walczące statki, członkowie załóg biegający po pokładach, kapitanowie wykrzykujący swoje rozkazy……..wszystko ucichło, czas stanął w miejscu. W układzie McArthura zapanował spokój, uszkodzone jednostki wraz z dzielnymi załogami bezwładnie dryfują w polu grawitacyjnym czarnej dziury. Dla nich walka wciąż trwa jednak w rzeczywistości są skazani na czasową hibernację krążąc po obrzeżach anomalii. Grawitacja i załamanie czasoprzestrzeni wywołane przez czarną dziurę odcina walczące okręty od świata zewnętrznego, na jak długo ……..tego nie wie nikt, mogą to być godziny……..dni……lata, a może i stulecia…………………

Koniec……………

Dziękuję wszystkim za grę i zapraszam do udziału w następnej bitwie 😉

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram