Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Bitwa w układzie McArthura Re: Bitwa w układzie McArthura

kasyno
Participant
#13645

Post 13Układ McArturaStatek Klasy Norexan - Warbird Equinius.Na całym okręcie wszyscy przygotowywują się na zaatakowanie goniącej ich Vor’Chy, na mostku panuje napięcie którego jedynie Sub-Commander Lirren nie podziela, ze spokojem kładzie swoja dłoń na dłoni Kapitana Kennor jej spokuj nagle ogarnia kapitana który zamiast patrzeć na ekran spogląda jej w oczy, przeszywający wzrok kapitana sprawił że jej serce zaczęło szybciej bić, te kilka sekund gdy na siebie patrzyli wydawało się im wiecznością, przesten czas już statek zdążył odpalić tylnie uzbrojenie i się obrócić statek wtedy Varex uruchomił wiązkę a Relvek odpalił całe przednie uzbrojenie teraz było tylko czekać, chwile po tym na mostku doszło do eksplozji tuż koło konsoli Varexa, nie raniła go lecz większość funkcji w jego konsoli przestała działać mógł tylko odczytywać wskazania czujników. Po chwili Varex mówi:Centurion Varex: Kapitanie zaraz uderzą w nas torpedy z Vor’chy – kapitan jakby ocknął się ze snu i wstał z fotela i wykrzyczał przez komunikator do całej patrząc w ekran na nadlatujące torpedy. Kapitan Kennor: Kapitan Do całej załogi Alarm Kolizyjny, przygotować się na uderzenie!!!Kapitan Kennor: Sordet podnieść dźub okrętu do góry.Tuż po tym doszło do kolejnych eksplozji, Equinius stracił na chwile sterowność z powodu przeciążenia przekaźników. Porucznik Sordet: straciłem sterowność kapitanie Vor’Cha leci na nas nie zatrzymują się nadal lecą. Centurion Varex: Raczej się nie zatrzymają Kapitanie. Kapitan z dość ponurą miną znowu mówi. Kapitan Kennor: Kapitan Do całej załogi Alarm Kolizyjny, przygotować się do opuszczenia statku ta Vor’cha zaraz w nas walnie wszyscy do kapsuł ratowniczych.W chwile później w Equinius z całym impetem przywaliła Vor’cha wbijając się w dolną część okrętu. Na mostku w tej chwili eksplodowała konsola sternika zabijając Sordeta i lekko raniąc Kapitana, wszyscy upadli na ziemie, Lirren upadła tuż koło nieprzytomnego kapitana, dalej leżało ciało martwego Sordeta Kapitan Thengel tuz przed uderzeniem posłuchał kapitana Kennora i był już w drodze do wyjścia gdy tuż przednim eksplodowała ściana i wybuch jedynie poparzył mu lekko rękę. Kapitan się ocknoł, a Lirren pomogła mu w stać, dalej kapitan mógł już sam chodzić. Podszedł do Varexa, który teraz już stał przy konsoli taktycznej, do której wszystkie funkcje naukowe były przepisane.Kapitan Kennor: Staus panie Varex. Centurion Varex: Nieciekawie jest Vor’cha wbiła się w dolną część, zasilanie okrętu pomału siada, reaktor przeciążony za 10 minut eksploduje. Musimy się jak najszybciej Ewakuować. Po za tym dryfujmy w stronę czarnej dziury.Kapitan Kennor: Kapitan do Porucznika Vakkonga.Porucznik Vakkong: Już miałem pana wywołać, rdzeń worp mamy przeciążony i wszyscy próbujemy to w maszynowni zatrzymać jak sądzę nieuniknione, ale nie podajemy się jeszcze. – Nagle słychać w tle eksplozje – chyba jednak kapitanie się podamy wyleciał w powietrze system podtrzymywania życia w maszynowni pompują się tu trujące gazy.Kapitan Kennor: Proszę zabrać rannych albo do hangaru albo do kapsuł ratunkowych. Centurion Rolvek: kapitanie jeszcze jest transportowiec, którym przylecieli technicy pomieściłby on z 250 ludzi.Kapitan Kennor: Kapitan do Centurion Telteth proszę zacząć ewakuować rannych.Centurion Telteth: Jakoś spróbuje, przynajmniej mam tu pomoc lekarza z Devorasa i jego ekipy medycznej. Kapitan Kennor: Rolvek Koordynuj ewakuacje promami i tym Transportowcem, niech idzie z tobą kapitan Thengel, my tu jeszcze jakoś spróbujemy coś zdziałać.Centurion Varex: Kapitanie pierwsze kapsuły startują.Kapitan Kennor: Nadaj im by leciały w jednym kierunku. – po chwili Centurion Varex: już prawie wszystkie kapsuły odleciały, transportowiec jest już gotów do startu tak samo trzy promy. Kapitan Kennor: Sprawdź czy ktoś nie został, czy teleportery są nadal sprawne?Centurion Varex: Już sprawdzam ... nie już wszyscy oprócz nas, transporter i promy odleciały. Teleportery tak są sprawne ale mają mały zasięg dobra. Kapitan Kennor: teleportuj nas troje do kapitańskiego jachtu.Centurion Varex: Już się robi kapitanie.Nagle Kapitan Kennor, Sub-Commander Lirren, Centurion Varex rozpłyneli się w śród oparów gazu i zmaterializowali na pokładzie małego promu zwanego jachtem kapitańskim. Kapitan szybko usiadł za sterem i odcumował od Equinius i poleciał za resztą statków. W szybie było widząc oddalający się wrak okrętu kapitan nie patrzył w jego stronę jedynie Sub-Commander Lirren patrzyła i w oko jej łezka się zakręciła poczym podeszła do kapitana i położyła swoja dłoń na jego ramieniu, on zareagował kładąc swoją lewą rękę na jej ręce poczym dalej lecieli za grupa.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram