Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Bitwa w układzie McArthura Re: Bitwa w układzie McArthura

Kronos
Participant
#13591

Dwa okręty wbiły się w siebie z wielkim impetem, ich kadłuby uległy rozerwaniu, ostre fragmenty poszycia zazębiły się ze sobą jak szczęki dzikich bestii sczepiając okręty razem. Nieliczni którzy przeżyli kolizję próbują opuścić uszkodzone jednostki………………………….. Mostek IKC Vornak, pełno dymu, iskier, z sufitu zwisają iskrzące kable i elementy poszycia. Ogólną ciemność rozjaśniają tylko migające światła awaryjne. Obsada mostka powoli dochodzi do siebie………………Kapitan oprzytomniał, nagłe zderzenie wyrzuciło go z fotela dowódcy. D`meg przeleciał aż pod główny ekran uderzając w niego głową. Z piekielnym bólem głowy kapitan próbuje się podnieść, mętny wzrok szuka innych oznak życia na mostku. Przy resztkach konsoli łączności i naukowej D`meg zauważa niewielki ruch, młoda klingonka próbuje podnieść się z ziemi, jednak złamana ręka daje o sobie wyraźnie znać. Kapitan chwiejnym krokiem podchodzi do Duy`e i pomaga jej usiąść na fotelu…………………- Jak się czujesz ?- Nienajgorzej, mam chyba złamaną rękę ale reszta chyba jest na miejscu - odpowiada z uśmiechem klingonkaD`meg spogląda w stronę stanowiska taktycznego. Klingoński wojownik z wściekłością odrzuca fragment poszycia przysłaniający migającą konsolę……………………..- Odczytasz jakieś dane z tej konsoli ? - spytał D`meg spoglądając na oficera taktycznegoKlog przez chwilę walczy z migającą co róż konsolą……………….- Marnie to wygląda……..wbiliśmy się na ładne parę metrów w ich kadłub……..sekcja dziobowa jest praktycznie zniszczona………prawie na wszystkich pokładach mam przebicia kadłuba……..uzbrojenie, osłony, napęd…….wszystko diabli wzięli - odpowiedział KlogRozmowę przerwały nagle głośne przekleństwa płynące z ust podnoszącego się pierwszego oficera…………- Te Romulańskie $&*#@*& kto ich nauczył latać ! - sapiąc skomentował Torlek stając na chwiejnych nogach, z rozciętego czoła spływała mu krew- Widzę że nic ci nie jest - skwitował z uśmiechem przekleństwa oficera kapitan- Potrzeba czegoś więcej niż kilku %$#@& Romulan aby posłać mnie w Sto-Vo-Kor - odparł pierwszyIch rozmowę przerwało nagle wywołanie przez interkom…………………..- Maszynownia do mostka ! Tu komandor Re`hdepem ! - D`meg , widzę że przynajmniej łączność jeszcze działa - odpowiedział kapitan - Tak właśnie ją przywróciłem…….ale łączność to nasz najmniejszy problem. Kapitanie mamy kłopoty z rdzeniem, to zderzenie uszkodziło większość systemów…..krótko mówiąc rdzeń się przegrzewa i grozi nam eksplozja ! - zameldował główny mechanik- Możemy odrzucić rdzeń ? - spytał z nadzieję kapitan- Niestety mechanizm odrzucenia diabli wzięli…….nic nie mogę już zrobić. Zostało nam najwyżej kilka minut do eksplozji rdzenia ! - odpowiedział z rezygnacją oficerKapitan przez chwilę milczał poczym rozkazał……………..- Re`hdepem zabieraj z stamtąd swoich ludzi ! Ewakuujemy statek !- luq ! - potwierdził oficer i przerwał łącznośćOficerowie w milczeniu spojrzeli na kapitana…………………..- To już koniec ale przynajmniej zabierzemy Romulan ze sobą ! - skomentował Torlek pomagając wstać sternikowi który dopiero teraz doszedł do siebie- Przynajmniej Federacja nie odniosła dzisiaj zwycięstwa, pokrzyżowaliśmy ich plany kontrofensywy - dodał KlogD`meg rozejrzał się jeszcze raz po mostku, przypomniał sobie wszystkie stoczone bitwy, przyjaciół których stracił. Ciężko mu było rozstawać się z okrętem. Duy`e podeszła do młodego kapitana i położyła mu swoją zdrową rękę na ramieniu wyrywając tym samym kapitana ze świata wspomnień……….- Czas na nas - spoglądając na dowódcę powiedziała klingonka- Tak czas - odpowiedział po chwili D`meg poczym uruchomił panel łączności. Na statku rozległ się głos kapitana………- Tu mówi Kapitan ! Cała załoga ma się udać do kapsuł ratunkowych i promów ! Powtarzam ewakuujemy okręt ! Ta bitwa okazała się być ostatnią dla IKC Vornak ale nasz okręt nie ginie na marne ! Dzielnie walczył i nawet teraz zabiera ze sobą do grobu wrogą jednostkę ! To był zaszczyt i honor służyć z wami ! Powodzenia niech Kahless was prowadzi ! Qapla !Kapitan przerwał łączność, ostatni raz spojrzał na zniszczony mostek poczym napięcie odwrócił się i z resztą oficerów udał się w kierunku hangaru promów………………Klika minut później z okien promów i kapsuł ratunkowych załoga i jej kapitan obserwowali śmierć swojego okrętu…………………………..***********Ocalałe trzy ostatnie myśliwce z eskadry IKC Vornak towarzyszyły swojej macierzystej jednostce do samego końca. Piloci oddali honory ginącej jednostce poczym zawrócili i z maksymalną prędkością ruszyli w kierunku IKC batleH aby wraz z resztkami grupy uderzeniowej stoczyć swój ostatni bój……………

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram